#z braku prozy - Masłowska
Wyświetlono wersję archiwalną tematu "#z braku prozy - Masłowska" z forum pl.hum.poezja
Strona 1 z 1 • 1
Mania - 6 Paź 2002, 03:02
http://www2.gazeta.pl/szukaj/806956,31019.html?tekst=Dorota%20Masłowska
i hip hop
Mań
Mania - 6 Paź 2002, 03:04
http://www2.gazeta.pl/szukaj/806956,31019.html?tekst=Dorota%20Masłowska
i hip hop
właśnie
mozecie przytoczyć jakieś texty hip hopowe?
Mań
Mania - 6 Paź 2002, 03:07
Mania - 6 Paź 2002, 06:04
"Mania" "Czasami zastanawiam się, na ile nauczyliśmy się żyć z telewizji. Jak należy chodzić, mówić, głaskać, czuć. Czasami boję się, że nie
doceniamy skali zjawiska. Że nie kochamy, tylko recytujemy jakieś kwestie zasłyszane dawno w "Dynastii", którymi odbijać będzie się
nam już do końca [...]
Chodzi o to, że w równym stopniu nic z tego nie wynika. Że jesteśmy pokoleniem braku, niesamowitej pustki, jakiej musi doznawać
bulimik po ekstatycznym wchłonięciu zawartości lodówki. Że jesteśmy pokoleniem wpychanej w tę pustkę protezy, erzacu.[...]
A czasami siedzimy i wzdychamy: Jezu, niech wreszcie przyjdzie jakaś wojna, niech to wszystko wreszcie wybuchnie. Niech będzie po co
żyć.
[...]
rzuciła pocisk w świat tektury i dykty, a doszywa się mu ogon i przerabia go na kometę: jakie to wszystko dramatyczne, smutne, te
narkotyki, ten brak perspektyw. A ja mam wrażenie, że mnie to nie obchodzi, to całe tło społeczno-polityczne, że jedyne, co mam w
tej kwestii do powiedzenia, to to, "że się stąd nie ruszam, zrobię z tego grobu dom". To są właśnie pęknięcia w pęcherzu z wodą:
przestajemy poszukiwać drugiego dna, bo tutaj jest tylko jedno i to umieszczone bardzo płytko. Przestajemy szperać w tych
szeleszczących, posrebrzanych opakowaniach, próbując dogrzebać się jakiejkolwiek zawartości. Jeśli zbudujemy coś nowego, to ze
śmieci, odłamków, plastiku, bo na tym zostaliśmy wyhodowani. Pokolenie stracone, wyhodowane na mało żyznym podłożu z tworzyw
sztucznych, wypuści kwiaty ostentacyjnie plastikowe."
http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,1049929.html
Mań
TheStroyer - 7 Paź 2002, 04:02
Efekciarski tekst, ktory nic nie znaczy. Ars pro arte.
W dodatku dlaczego ta kobieta pisze w liczbie mnogiej?
JGrabowski
Asasello - 7 Paź 2002, 06:28
W dodatku dlaczego ta kobieta pisze w liczbie mnogiej?
może dlatego, że jeszcze nie jest kobietą? ;)
a.
D.B. - 7 Paź 2002, 12:02
| W dodatku dlaczego ta kobieta pisze w liczbie mnogiej?
może dlatego, że jeszcze nie jest kobietą? ;)
Nie zgadzam sie. Czytalem tylko fragmenty, ale jestem pelen zachwytu - po
pierwsze dla swietnego pomyslu formalnego (panowie, w dzisiejszych czasach
byc oryginalnym w dobrym tego slowa znaczeniu to niemal niemozliwe), po
drugie dla tempa jej pracy - w miesiac powiesc, i to w trakcie nauki do
matury (ta dziewczyna ma talent), po trzecie dla samego efektu, ktorym jest
doskonala literatura.
Mania - 7 Paź 2002, 13:28
"D.B." Nie zgadzam sie. Czytalem tylko fragmenty, ale jestem pelen zachwytu - po
pierwsze dla swietnego pomyslu formalnego (panowie, w dzisiejszych czasach
byc oryginalnym w dobrym tego slowa znaczeniu to niemal niemozliwe), po
drugie dla tempa jej pracy - w miesiac powiesc, i to w trakcie nauki do
matury (ta dziewczyna ma talent), po trzecie dla samego efektu, ktorym jest
doskonala literatura.
przeczytane zaldwie fragmenty to na pewno zbyt mało by mieć pewność,
ale
jestem pod dużym wrażeniem (mówię o moim wyobrażeniu)
Masłowska otwiera przede mną świat, którego już nie mogę dotknąć,
którego nie mogę zinternalizować (;) a którego skrawki do mnie docierają,
dzięki niej można dotknąć niedotykalnego
i to jest rewelacyjne
no i ten jej zabieg stylistyczny - swoboda z jaką operuje Silnym,
jej ciekawość, otwartość
no bardzo
Mań
Asasello - 7 Paź 2002, 15:26
| W dodatku dlaczego ta kobieta pisze w liczbie mnogiej?
| może dlatego, że jeszcze nie jest kobietą? ;)
Nie zgadzam sie.
i słusznie.
stąd ";)"
bo to rzucony 'efekciarsko' wtręt
inspirowany wizją 'dziewczynki przygotowującej się do matury'
Czytalem tylko fragmenty, ale jestem pelen zachwytu
podobnie jak ja - znam póki co jedynie fragmenty dostępne w sieci
- po
pierwsze dla swietnego pomyslu formalnego
wczoraj cztery osoby z php mało nie pozabijały się (niemalże dosłownie)
w efekcie burzliwej dyskusji wywołanej książką Masłowskiej.
hmmm... jutro jednak wyściubię ten ostatni grosz i jednak kupię :)
a.
adwokat__diabla - 7 Paź 2002, 16:38
| może dlatego, że jeszcze nie jest kobietą? ;)
| Nie zgadzam sie.
i słusznie.
stąd ";)"
bo to rzucony 'efekciarsko' wtręt
inspirowany wizją 'dziewczynki przygotowującej się do matury'
| Czytalem tylko fragmenty, ale jestem pelen zachwytu
podobnie jak ja - znam póki co jedynie fragmenty dostępne w sieci
| - po
| pierwsze dla swietnego pomyslu formalnego
wczoraj cztery osoby z php mało nie pozabijały się (niemalże dosłownie)
w efekcie burzliwej dyskusji wywołanej książką Masłowskiej.
hmmm... jutro jednak wyściubię ten ostatni grosz i jednak kupię :)
a.
a ja juz kupiłem. I bardzo misie. Ale dla równowagi przytoczę słowa mojej
córeczki:
" To się może podobać ludziom po czterdziestce, którzy przyjmą to jak okno w
inny swiat. Dla mnie to po prostu słaba próba oddania tego, co dzieje się na
naszym podwórku. I, poważnie, aby cos takiego,o czym pisze Masłowska,poznac,
wystarczy że pogadam ze znajomymi. Nie muszę wydawac kasy. Nie lubię wypływania
na samej tylko rzeczywistości. Musi w tym być jeszcze talent literacki."
córeczka ma 18 lat. i nie mam pojęcia w kogo sie wdała;)
ad
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Natalia - 7 Paź 2002, 17:32
Efekciarski tekst, ktory nic nie znaczy. Ars pro arte.
W dodatku dlaczego ta kobieta pisze w liczbie mnogiej?
JGrabowski
A ja uważam, że to niezły tekst - pozuje na "mitotwórczy". Nie zdziwię się,
jak za kilkadzisiąt lat pokolenie końca wieku będzie nazywane za Masłowską
'pokoleniem nic'. Zawsze lepiej jest mieć tak nazwaną grupę młodych twórców,
niż pustkę nienazwaną.
Zastanawiam się tylko, czy Masłowskiej podpowiedziano pomysł na ten Manifest
Młodych (przyjaciel Pilch na przykład), czy jest on tylko i wyłącznie jej
twórczym pomysłem?
Mała ma wiele razy rację, cholera.
Chociaż to nie najlepiej o młodych świadczy.
Pozdrowienia
Natalia
Mania - 7 Paź 2002, 21:38
<adwokat__diabla ! zrobiłam crosspost na psychologię
a ja juz kupiłem. I bardzo misie. Ale dla równowagi przytoczę słowa mojej
córeczki:
" To się może podobać ludziom po czterdziestce, którzy przyjmą to jak okno w
inny swiat. Dla mnie to po prostu słaba próba oddania tego, co dzieje się na
naszym podwórku. I, poważnie, aby cos takiego,o czym pisze Masłowska,poznac,
wystarczy że pogadam ze znajomymi. Nie muszę wydawac kasy.
Nie lubię wypływania
na samej tylko rzeczywistości. Musi w tym być jeszcze talent literacki."
córeczka ma 18 lat. i nie mam pojęcia w kogo sie wdała;)
nie omieszkałam zweryfikować Masłowskiej z opinią ;) mojego
dwudziestoletniego brata; przede wszystkim uznał, ze "małolata" (sic!)
i ze za parę lat "inaczej będzie śpiewać", podobne opinie
przeważają w komentarzach jej rówieśników w sieci;
:o)
uśmiecham się na myśl o tym jak to pokolenie dotychczas postrzegałam:
"ławeczkowcy z blokowisk" z dzointem i skrzywionym uśmiechem spode
łba, śledzący wszystkowiedzącym wzrokiem przechodniów, co to dziwnym
zbiegiem okoliczności znaleźli się po zmroku pod klatką
pamiętam też moją polonistkę która po przeczytaniu mojej pracy na olimpiadę
odrzuciła ją, twierdząc, że nie znajduje w niej żadnego związku z
rzeczywistością
taaak, tak sobie myślę, że Masłowska spełniła nasze oczekiwania;
kolaboruje z piernikami demaskując własną rzeczywistość
- pewnie, ze nie pełną, ale za to jej jaskrawe przejawy;
to nie Matrix i nie Pulp Fction - to dla nich (dzieciaków) oswojone i nudne
dla nas jeszcze nie :(
Mań
nota bene
tak na dobrą sprawę scenariusz wciąż jest ten sam :)
TheStroyer - 8 Paź 2002, 03:40
A ja uważam, że to niezły tekst - pozuje na "mitotwórczy".
De gustibus non disputandum est, czy jakos tak ;)
JGrabowski
wilczysko - 8 Paź 2002, 03:50
" To się może podobać ludziom po czterdziestce, którzy przyjmą to jak okno w
inny swiat. Dla mnie to po prostu słaba próba oddania tego, co dzieje się na
naszym podwórku. I, poważnie, aby cos takiego,o czym pisze Masłowska,poznac,
wystarczy że pogadam ze znajomymi. Nie muszę wydawac kasy. Nie lubię wypływania
na samej tylko rzeczywistości. Musi w tym być jeszcze talent literacki."
O, to, to właśnie. Dla mnie Masłowska jest ciekawostką. Ale żeby zaraz
boje toczyć? Poza tym nie znoszę przesiadywania w oknie.
w.
elka-one - 8 Paź 2002, 16:56
A ja uważam, że to niezły tekst - pozuje na "mitotwórczy". Nie zdziwię się,
jak za kilkadziesiąt lat pokolenie końca wieku będzie nazywane za Masłowską
'pokoleniem nic'. Zawsze lepiej jest mieć tak nazwaną grupę młodych twórców,
niż pustkę nienazwaną.
Zastanawiam się tylko, czy Masłowskiej podpowiedziano pomysł na ten Manifest
Młodych (przyjaciel Pilch na przykład), czy jest on tylko i wyłącznie jej
twórczym pomysłem?
Mała ma wiele razy rację, cholera.
Chociaż to nie najlepiej o młodych świadczy.
Pozdrowienia
Natalia
A mnie się nie podoba (zaznaczam - tylko fragment z netu i Wysokich obcasów na
razie), a skojarzenie z Pilchem narzuciło mi się, zanim Cię przeczytałam (dla
mnie to nienajlepsze skojarzenie).
być może porusza istotny dla jej pokolenia temat (choć się już przewinęło, że
właśnie dla mojego, a nie jej), ale dla mnie to jest po prostu - może aż -
fotografia, która nie może wzbudzić nie tylko mojego zachwytu - o to mniejsza -
ale także mojego zainteresowania. Znudziło mnie to.
Co nie znaczy, że nie będę śledzić z zainteresowaniem jej drogi.
Mania - 8 Paź 2002, 22:08
"elka-one" A mnie się nie podoba [itd]
a któż Ci każe sobie podobać
chyba już wyrośliśmy z obligatoryjnej estetyzacji sztuki;
powiedz co we współczesnej sztuce "Ci się podoba"????
poruszyło choć odrobinę?
pytam czy Masłowska poruszyła
eeeee szkoda słów
(a może jednak nie?)
Mań z nadzieją w głosie
PS tak sobie myślę, że jednak nie różnimy się wcale a wcale
w odbiorze Masłowskiej, różnimy się natomiast postawą
dlatego postawię Ci istotne pytanie
nie postawię je sobie:
czy książka "Wojna posko-ruska pod flagą biało-czerwoną"
zrobiłaby na mnie jakiekolwiek wrażenie
gdyby nie kontekst w którym się pojawiła?
pomyślę
Daga - 9 Paź 2002, 03:28
a któż Ci każe sobie podobać
chyba już wyro?li?my z obligatoryjnej estetyzacji sztuki;
powiedz co we współczesnej sztuce "Ci się podoba"????
Przypomina mi się moje zadanie na ustnej maturze z polskiego -
"Za co lubimy westerny?" Brrrr.
Maniek, sorki za prywatę, ale masz tę Masłowską? Bo jak masz, to
pożycz, o! :P
Na razie czytałam same fragmenty i mam mieszane odczucia. Z
jednej strony - refleksja i podziw dla nastolatki, że nie tylko
zdołała zaobserwować wiele, ale jeszcze to opisać, w dodatku
imitując język, który sobie podejrzała sprytnie. Z drugiej -
straaasznie ciężko mi się to czytało. Czy tak ciężko jest w całej
książce?
Saulo - 9 Paź 2002, 03:38
[cut]
Z drugiej -
| straaasznie ciężko mi się to czytało.
Dlaczego ciężko?
Saulo
Saulo - 9 Paź 2002, 03:44
|
| Dlaczego ciężko?
|
| Bo straaasznie mnie męczy ten język. :)
| Po stokroć bardziej niż język np. Mechanicznej pomarańczy, nawet
| w oryginale. :)
Zaintrygowałaś mnie naprawdę. Chodzi o słowa czy składnię, czy o...?
Mnie się to czyta bardzo lekko, może za lekko, przez tę jego rytmiczność,
poetyckość i powtarzanie pewnych konstrukcji.
Saulo
Daga - 9 Paź 2002, 03:46
Dlaczego ciężko?
Bo straaasznie mnie męczy ten język. :)
Po stokroć bardziej niż język np. Mechanicznej pomarańczy, nawet
w oryginale. :)
Daga - 9 Paź 2002, 04:06
Zaintrygowała? mnie naprawdę. Chodzi o słowa czy składnię, czy o...?
Mnie się to czyta bardzo lekko, może za lekko, przez tę jego rytmiczno?ć,
poetycko?ć i powtarzanie pewnych konstrukcji.
Chodzi o całokształt. Być może akurat ten fragment taki był, a
reszta książki jest inna. Po prostu ciężko. Musiałam się zmuszać,
żeby nie omijać zdań, brnąć powoli. Może dlatego, że ten język,
ta składnia i to środowisko są mi obce? Nie mam pojęcia. A link
gdzieś mi się zapodział, ale to chyba było gdzieś na gazeta.pl.
Saulo - 9 Paź 2002, 04:12
|
[cut]
Po prostu ciężko. Musiałam się zmuszać,
| żeby nie omijać zdań, brnąć powoli. Może dlatego, że ten język,
| ta składnia i to środowisko są mi obce? Nie mam pojęcia.
[cut]
Ja natomiast z dresami jestem za pan brat ;-))
Ale oczywiście wiesz, że ona nie jest z tego środowiska i ten język jest
podrasowaną wersją języka tego środowiska. Wydaje mi się, że to widać, ale
może dla Ciebie przepaść jest większa i nie dostrzegasz :-)
Saulo
Daga - 9 Paź 2002, 04:34
Ale oczywi?cie wiesz, że ona nie jest z tego ?rodowiska i ten język jest
podrasowan+- wersj+- języka tego ?rodowiska. Wydaje mi się, że to widać, ale
może dla Ciebie przepa?ć jest większa i nie dostrzegasz :-)
Oczywiście wiem (bo wiem, w jaki sposób między innymi czerpała
swoją 'wiedzę') i oczywiście dostrzegam. :) Niemniej jednak dla
mnie to język niezjadliwy. :P
A książka nie stanowi dla mnie wydarzenia literackiego, tylko
wydarzene poznawcze i udany eksperyment. :)
Ale więcej będę mogła powiedzieć dopiero po przeczytaniu
_całości_.
Saulo - 9 Paź 2002, 04:44
[cut]| Ale więcej będę mogła powiedzieć dopiero po przeczytaniu
| _całości_.
Ja też - czeka na mnie na poczcie - w jednej paczce z Aronsonem :-)
Saulo
elka-one - 9 Paź 2002, 04:52
"elka-one" | A mnie się nie podoba [itd]
a któż Ci każe sobie podobać
chyba już wyrośliśmy z obligatoryjnej estetyzacji sztuki;
powiedz co we współczesnej sztuce "Ci się podoba"????
Mea culpa, oczywiście wyraziłam się nieprecyzyjnie. Zapewniam Cię, że czytam
wiele książek, które nie mogą się "podobać". Tu "podobać" miało znaczyć, że mnie
to nie interesuje, nie wciąga, nie zachwyca i już po tak krótkiej lekturze
znużyło.
poruszyło choć odrobinę?
pytam czy Masłowska poruszyła
Zależy, co. Że 19-latka potrafi tak pisać? Fakt, osiągnięcie. Na pewno
(zakładam) trafiła w dziesiątkę z formą, tematem, na pewno dotrze do wielu
czytelników. Ja nie mówię: nie warto czytać Masłowskiej, mówię: DLA MNIE to
strata czasu.
Ale na pewno będę śledzić jej rozwój - z prostej ciekawości, a także dlatego, że
rzadko odrzucam coś a limine.
eeeee szkoda słów
(a może jednak nie?)
Mań z nadzieją w głosie
Uważam, Mań, że nigdy nie szkoda słów, póki adwersarze chcą słuchać drugiej
strony, a nie tylko upajać się własnym głosem (to złota myśl ogólna, a nie
personalna tu ;-).
PS tak sobie myślę, że jednak nie różnimy się wcale a wcale
w odbiorze Masłowskiej, różnimy się natomiast postawą
dlatego postawię Ci istotne pytanie
nie postawię je sobie:
czy książka "Wojna posko-ruska pod flagą biało-czerwoną"
zrobiłaby na mnie jakiekolwiek wrażenie
gdyby nie kontekst w którym się pojawiła?
pomyślę
No i co wymyśliłaś?
ciekawa
Mania - 9 Paź 2002, 22:30
"elka-one" | A mnie się nie podoba [itd]
| a któż Ci każe sobie podobać
| chyba już wyrośliśmy z obligatoryjnej estetyzacji sztuki;
| powiedz co we współczesnej sztuce "Ci się podoba"????
Mea culpa, oczywiście wyraziłam się nieprecyzyjnie. Zapewniam Cię, że czytam
wiele książek, które nie mogą się "podobać". Tu "podobać" miało znaczyć, że mnie
to nie interesuje, nie wciąga, nie zachwyca i już po tak krótkiej lekturze
znużyło.
| poruszyło choć odrobinę?
| pytam czy Masłowska poruszyła
Zależy, co. Że 19-latka potrafi tak pisać? Fakt, osiągnięcie. Na pewno
(zakładam) trafiła w dziesiątkę z formą, tematem, na pewno dotrze do wielu
czytelników. Ja nie mówię: nie warto czytać Masłowskiej, mówię: DLA MNIE to
strata czasu.
Ale na pewno będę śledzić jej rozwój - z prostej ciekawości, a także dlatego, że
rzadko odrzucam coś a limine.
CZASEM kontekst pobudza mnie do zainteresowania się czymś.
NIGDY - sam kontekst nie wystarczy do
wywołania wrażenia. Jestem naprawdę wyjątkowo odporna na mody i snobizmy.
zazdroszczę :o)
ja siebie postrzegam jako wyjątkowo czułą na nadchodzące koniunktury personę;
to coś jak moje prywatne przekleństwo, czego się nie tknę wkrótce zaczyna
być popularne do bólu ;)
a mody i snobizmy to IMO bardzo złożony problem i jak na moje jego
wyczucie to skrót, którego tu dokonałaś jest nazbyt lakoniczny, nazbyt łatwo
załatwia sprawę, ale ok chyba rozumiem Twoją myśl;
bardzo chciałabym poznać Twoje "osobnicze" ;) upodobania, chciałabym wiedzieć
co (w zakresie czytelnictwa) nie jest dla Ciebie stratą czasu.
a wracając do Masłowskiej
:o)
chciałabym Wam opowiedzieć o mojej dzisiejszej ARTclass (uczę u kanadyjczyków
stąd ta nomenklatura - dla mnie bardziej adekwatna niz plastyka bleee)
z pierwszakami; zajęcia były tak excytujace, dzieciaki tak zaangażowane,
tyle tam było śpiewu anielskiego - dzizas!
nie sposób opowiedzieć ile energii, cudów i przeobrażeń zaistniało podczas tych
dwóch godzin! jej! znacie to uczucie swędzących wnętrzności?!
mamy teraz trzy prace
nie wiem elu czy chciałabyś tracić na nie czas
ale
na miły Bóg
zabiję
jeśli dotkniesz skrzydeł "moich" dzieci -
_n i e w o l n o_ ich obcinać!!!!
to jest właśnie ten kontext
pozdrawiam Cię elu
:o)
serdecznie
Mań
PS Daguś, jutro kupuję Masłowską
Daga - 10 Paź 2002, 03:28
PS Dagu?, jutro kupuję Masłowsk+-
O, o! Jak będziesz gotowa, to daj znać, a nawiedzę Cię. <kudzenie
mode oni ustawię Ci kodowanie w OE </kuszenie mode off:D
elka-one - 10 Paź 2002, 03:38
| "elka-one"
| Ale na pewno będę śledzić jej rozwój - z prostej ciekawości, a także
dlatego, że
| rzadko odrzucam coś a limine.
| CZASEM kontekst pobudza mnie do zainteresowania się czymś.
| NIGDY - sam kontekst nie wystarczy do
| wywołania wrażenia. Jestem naprawdę wyjątkowo odporna na mody i snobizmy.
zazdroszczę :o)
ja siebie postrzegam jako wyjątkowo czułą na nadchodzące koniunktury personę;
to coś jak moje prywatne przekleństwo, czego się nie tknę wkrótce zaczyna
być popularne do bólu ;)
Ależ to nie znaczy, że jesteś nieodporna na mody i snobizmy, tylko, że je
tworzysz ;-))
bardzo chciałabym poznać Twoje "osobnicze" ;) upodobania, chciałabym wiedzieć
co (w zakresie czytelnictwa) nie jest dla Ciebie stratą czasu.
Jeśli naprawdę Cię to interesuje, chętnie napiszę na priv.
a wracając do Masłowskiej
:o)
chciałabym Wam opowiedzieć o mojej dzisiejszej ARTclass (uczę u kanadyjczyków
stąd ta nomenklatura - dla mnie bardziej adekwatna niż plastyka bleee)
z pierwszakami; zajęcia były tak excytujace, dzieciaki tak zaangażowane,
tyle tam było śpiewu anielskiego - dzizas!
nie sposób opowiedzieć ile energii, cudów i przeobrażeń zaistniało podczas
tych
dwóch godzin! jej! znacie to uczucie swędzących wnętrzności?!
To ostatnie znam bardzo dobrze!
A co do dzieciaków - moja córka (historyczka sztuczna) wiele opowiadała mi o
lekcjach "plastyki" w Niemczech, Belgii, gdzie nie tylko każe się dzieciom
rysować domki i samochodziki,, ale naprawdę uczy się je o sztuce, robi
fantastyczne zajęcia w muzeach itp.
mamy teraz trzy prace
nie wiem elu czy chciałabyś tracić na nie czas
Nie wiem, bo nie znam, a poza tym kwalifikacje nie te :-) Natomiast ogólnie chce
mi się raczej dużo.
ale
na miły Bóg
zabiję
jeśli dotkniesz skrzydeł "moich" dzieci -
_n i e w o l n o_ ich obcinać!!!!
Nigdy i nikomu. Sama mam jeszcze resztki, które staram się uchronić.
to jest właśnie ten kontext
pozdrawiam Cię elu
:o)
serdecznie
Mań
Ja także bardzo :-)
Mania - 10 Paź 2002, 03:42
"elka-one" P.S. Czy to Tobie zawdzięczam zaproszenie na psp?
zarówno mnie jak i swojej nieuwadze
przykro mi jeśli to dla Ciebie niefortunne
Mań
elka-one - 10 Paź 2002, 04:24
"elka-one" | P.S. Czy to Tobie zawdzięczam zaproszenie na psp?
zarówno mnie jak i swojej nieuwadze
?
przykro mi jeśli to dla Ciebie niefortunne
Ależ nie, zajrzałam, wygląda ciekawie, tylko kwalifikacji brak :-)
--
elka-one
Mania - 10 Paź 2002, 14:18
"elka-one" Ależ to nie znaczy, że jesteś nieodporna na mody i snobizmy, tylko, że je
tworzysz ;-))
to raczej swiadczy o tym jak typowym przedstawicielem swoich czasów jestem
| bardzo chciałabym poznać Twoje "osobnicze" ;) upodobania, chciałabym wiedzieć
| co (w zakresie czytelnictwa) nie jest dla Ciebie stratą czasu.
Jeśli naprawdę Cię to interesuje, chętnie napiszę na priv.
naprawdę
| znacie to uczucie swędzących wnętrzności?!
To ostatnie znam bardzo dobrze!
mogłabyś to opisać?
jeśli uważasz, że pytanie dotyka zbyt intymnie
to zwalniam z odpowiedzi :)
A co do dzieciaków - moja córka (historyczka sztuczna) wiele opowiadała mi o
lekcjach "plastyki" w Niemczech, Belgii, gdzie nie tylko każe się dzieciom
rysować domki i samochodziki,, ale naprawdę uczy się je o sztuce, robi
fantastyczne zajęcia w muzeach itp.
u nas wcale nie jest tak źle, np CSW organizuje rewelacyjne warsztaty dla uczniów,
ale
no właśnie
mozna mieć doskonale przemyslany program i posługiwać się hiper nowoczesnymi
narzędziami dydaktycznymi a i tak nie zaszczepić w uczniach radości tworzenia;
trzeba kochać uczenie się, trzeba kochać wysiłek, no, trzeba coś czuć
| skrzydeł _n i e w o l n o_ obcinać!!!!
Nigdy i nikomu. Sama mam jeszcze resztki, które staram się uchronić.
naprawdę nigdy nikomu skrzydeł nie obcięłaś?
znowu zazdroszczę - pewności
do zoba
:o)
jeśli mnie nie skazali na banicję ;)
Mań
elka-one - 10 Paź 2002, 16:00
"elka-one" | Ależ to nie znaczy, że jesteś nieodporna na mody i snobizmy, tylko, że je
| tworzysz ;-))
to raczej świadczy o tym jak typowym przedstawicielem swoich czasów jestem
;-)
| bardzo chciałabym poznać Twoje "osobnicze" ;) upodobania, chciałabym
wiedzieć
| co (w zakresie czytelnictwa) nie jest dla Ciebie stratą czasu.
| Jeśli naprawdę Cię to interesuje, chętnie napiszę na priv.
naprawdę
Napiszę, niech tylko złapię chwilę.
| znacie to uczucie swędzących wnętrzności?!
| To ostatnie znam bardzo dobrze!
mogłabyś to opisać?
jeśli uważasz, że pytanie dotyka zbyt intymnie
to zwalniam z odpowiedzi :)
Intymnie? Chyba nie, ale jak to opisać? Jak wymyślę, to też napiszę. Albo nie,
już napiszę. To uczucie, że ciągle jest tyle rzeczy, które musisz, bo chcesz,
zrobić, poznać, zobaczyć, że wszystko, a w każdym razie mnóstwo wokół, jest
fascynujące. I ten ciągły niepokój, że nie zdążysz. U nas w domu to się nazywało
"w brzuchu cię swędzi" ;-)
trzeba kochać uczenie się, trzeba kochać wysiłek, no, trzeba coś czuć
To właśnie miałam na myśli i to można w sobie mieć, niezależnie od wykonywanego
zwodu.
| skrzydeł _n i e w o l n o_ obcinać!!!!
| Nigdy i nikomu. Sama mam jeszcze resztki, które staram się uchronić.
naprawdę nigdy nikomu skrzydeł nie obcięłaś?
znowu zazdroszczę - pewności
Nie powiedziałam, że na pewno. Ale na pewno nigdy świadomie. Mnie natomiast
próbowano przycinać często, stąd resztki.
do zoba
:o)
jeśli mnie nie skazali na banicję ;)
Mań
A czemuż by to? Cieszę się.
... z Gormenghast - 11 Paź 2002, 08:16
"elka-one" w /.../
To uczucie, że ciągle jest tyle rzeczy, które musisz, bo chcesz,
zrobić, poznać, zobaczyć, że wszystko, a w każdym razie mnóstwo wokół, jest
fascynujące. I ten ciągły niepokój, że nie zdążysz. U nas w domu to się nazywało
"w brzuchu cię swędzi" ;-)
Pewnie każdy może to odbierać inaczej, ale mam wrażenie, że Mań ma tu
na myśli proces rodzący się z fascynacji chwilą bieżącą, a nie uogólnieniem.
I właśnie ta chwila niesie ze sobą tak wielki ładunek emocjonalny, to jakieś
dziwaczne, niemal fizyczne podniecenie, które przejawia się w "swędzeniu
wnętrzności"...;).
Oczywiście, to tylko moja, męska interpretacja.
Tak czy inaczej są to doznania z pogranicza naturalnej percepcji.
Do nich należą chyba również szczególne doznania estetyczne, pod
wpływem wyjątkowych dzieł - jakieś dreszcze na plecach przy słuchaniu
określonego utworu, lub oglądaniu obrazu, czy sztuki...
| skrzydeł _n i e w o l n o_ obcinać!!!!
| Nigdy i nikomu. Sama mam jeszcze resztki, które staram się uchronić.
| naprawdę nigdy nikomu skrzydeł nie obcięłaś?
| znowu zazdroszczę - pewności
Z tym nie przycinaniem skrzydeł to by trzeba było jakieś solidne wykłady
przygotować Maniu. Przeciez to jest dokładnie to, o czym trąbi zaplątany już
na amen JeT. Rzecz niezwykle ważna dla wszyskiego, co będzie się dziać
w przyszłości.
A powiedz nam, ile znasz kolażanek nauczycielek, które to rozumieją?
I jak długo udaje się to nieprzycinanie skrzydeł dzieciakom?
Czy czasem one same sobie nie przycinają tychże bardziej skutecznie?
Kiedy rozpoczyna się coś na kształt konkurowania ze sobą i jakie sa tego
skutki?
| Mań
elka-one
pozdrawiam obie panie
:))
All
Strona 1 z 1 • 1
Podobne tematy
to dopiero genialna strona - http://webfly-design.com
lipa
Konkurs
Najladniejsza strona
Pozycjonowanie stron WWW w wyszukiwarkach internetowych
FIDONET
Odmienne spojrzenie - v.9
portret w zastyglym wianku
Port@folio [OT]
cysta z pr±dem
list motywacyjnydo banku
program directdraw
bhp smieszne zdjecia
ups 1500
alfred eisenstaedt
okna usuniecie tasmy ochronnej
bastille day
posciel do lozeczek dzieciecych
wap
Kolekcja wypowiedzi z for internetowych || Strona Główna